W odpowiedzi na najczęściej zadawane w mailach pytanie, mam dziś dla Was wpis z listą narzędzi jakich używam przy prowadzeniu bloga i biznesu o niego opartego. Nie do końca jest to lista pełna, bo nie zawiera wtyczek do WordPressa (a to ważna sprawa, ale też temat rzeka zasługujący na osobny post) i urządzeń elektronicznych takich jak komputer i tym podobne. Uznałam jednak, że to już byłaby przesada publikować taką litanię, więc podzielę szeroko rozumiane narzędzia na kilka postów!

Dziś o narzędziach internetowych, które przydadzą Ci się szczególnie jeśli prowadzisz biznes online lub blogujesz.

Dla pokazania kontekstu na wstępie powiem, że w sumie żadne z tych narzędzi nie przydałoby mi się w firmie stacjonarnej, którą prowadziłam zanim zajęłam się blogowaniem. Z drugiej jednak strony, jak pewnie wiecie, przejęła ją moja mama. I ciągle dopomina się, by uzupełnić działalność o działalność w sieci. I wtedy już zdecydowanie niejedno z tych narzędzi, by się przydało. Ba! 80% z nich uważałabym za obowiązkowe albo przynajmniej konieczne żeby nie marnować czasu.

O czym więc mowa?

Narzędzia online, których używam w biznesie (i blogowaniu!)

WordPress

To dla mnie absolutna podstawa (wiem, nuda!), chociaż powoli pojawiają się ciekawe alternatywy.

W dużym skrócie – WordPress to szkielet, na którym stoi mój blog, najłatwiejsza droga do własnej strony www i tanie i dość proste rozwiązanie z kategorii „zrób to sam”.

Zalety WordPress

  • Darmowy :)
  • Intuicyjny,
  • Uniwersalny (nada się na stronę firmową, bloga, portal, wizytówkę),
  • Prosty w obsłudze,
  • Bardzo dobrze opisany w sieci, z dużą ilością darmowej pomocy,
  • Nie wymaga znajomości języków programowania…
  • …a jeśli ze znasz możesz wyczarować z niego jeszcze większe cudo!
  • SEO (czyli pozycjonowanie – super ważna sprawa) łatwe jak kaszka z mlekiem!
  • Dostępne są dla niego bardzo ładne, profesjonalnie wyglądające szablony, również darmowe.

Jeśli myślisz o działalności w sieci, koniecznie przeczytaj mój poradnik jak samodzielnie zrobić stronę internetową opartą o WordPress.

Kliknij by dowiedzieć się więcej o WordPress


ConvertKit

To narzędzie do wysyłki mailingu, znanego Wam jako blogowe newslettery. Wcześniej używałam do tego celu MailChimpa (z resztą zachwalałam go wielokrotnie), ale przyznam, że im dalej z moim biznesem w sieci w las, tym gorzej się dogadywaliśmy. Za to ConvertKit okazał się rozwiązaniem wszystkich problemów!

Z początku byłam do niego sceptycznie nastawiona i długo szukałam powodów, by odwlec tę zmianę. Ostatecznie jednak po usłyszeniu kilku pozytywnych opinii postanowiłam spróbować i… żałuję, że zwlekałam tak długo!
ConvertKit jest w 100% dostosowany do potrzeb internetowych biznesów, szczególnie blogerów. Ma opcje, o których śniłam używając MailChimpa. I co najważniejsze, nie ma jego największej wady – nie tworzy się na nim osobnych list dla każdego projektu (np. newslettera, kursu mailowego, webinaru itp.), co w MC wiązało się z płaceniem 2 lub więcej razy za jedną osobę, która zostawiła mail. Zamiast tego jest jedna lista, a subskrybentów porządkuje się tagami, formularzami z których się zapisali i segmentami – magia!

Do tego ConvertKit ma specjalna opcję „Sekwencje”, która jest przeznaczona nie mniej nie więcej jak… do prowadzenia mailowych kursów lub autoresponderów. (przeczytaj mój post z instrukcją jak zrobić kurs mailowy). I dodam, że korzysta się z niej 10 razy łatwiej niż z automatyzacji w MailChimpie.

Kliknij by dowiedzieć się więcej o ConvertKit


Limdesk

W Limdesk obsługuję maile od czytelników/klientów i to mój sposób na zapanowanie nad skrzynką mailową. Do tej pory wszystkie wiadomości, które przychodziły na moje różne adresy mailowe trafiały do programu pocztowego Mail na Macu. I wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że gdy przyszło do obsługi klientów zrobił się tam straszny bajzel.

Po pierwsze, maili od czytelników i klientów przychodziło dość sporo. Z pytaniami, z pochwałami, z reklamacjami – wiadomo, jak to w biznesie. I w pewnej chwili okazało się, że mieszają mi się osoby, z którymi piszę. Chciałam inaczej traktować osoby, z którymi już mailowałam albo które już u mnie coś kupiły, ale nie mogłam się połapać kto jest kto!

Po drugie, nienawidzę bałaganu. A tak do jednej skrzynki trafiały mi prośby od klientów, odpowiedzi na newsletter, informacje o rachunkach do zapłacenia i wiele innych (a to już po segregacji na 4 adresy email!).

Miałam do wyboru stworzyć kolejny i ryzykować czy to zadziała i czy się w tym połapię albo…
…wyłuskać obsługę klientów do innego narzędzia. I tak też uczyniłam.

Limdesk lubię za prostotę obsługi oraz to, że grupuje wiadomości od jednej osoby (nawet w różnych tematach) i w każdej chwili mogę prześledzić z kim, kiedy i o czym rozmawiałam. Ma też trochę innych bajerów, ale najważniejsze dla mnie jest to, że ułatwia mi ogarnianie kontaktów z klientami i czytelnikami. To wystarczy.

Kliknij by dowiedzieć się więcej o Limdesk


Dropbox

Bez niego jak bez ręki. To w tej chmurze trzymam najważniejsze biznesowe pliki i śpię spokojnie. W razie pożaru biorę kapcie, koty i wychodzę zostawiając komputer za sobą – bo do pracy mogę zalogować się z każdego innego sprzętu (nawet z telefonu!).

Używam go też do celów prywatnych. Za jego pomocą udostępniam rodzinie zdjęcia, mężowi budżet domowy (wspólnie edytujemy jeden plik!), sobie eBooki do czytania na innych urządzeniach np. telefonie czy tablecie. I ciągle wymyślam nowe zastosowania!

Kliknij by dowiedzieć się więcej o Dropbox


Zenbox.pl

Hosting dający mi święty spokój. Używam go odkąd przeszłam z Blogera na WordPressa (od 2013?) i nie mieliśmy jeszcze żadnych nieporozumień. Mucha nie siada.

Więcej o tym co to i po co jest hosting przeczytasz w poradniku odnośnie tworzenia strony www, a moją osobną recenzję Zenboxa znajdziesz tutaj.

Kliknij by dowiedzieć się więcej o Zenbox


Google Analytics

To stąd biorę najważniejsze statystki dotyczące moich miejsc w sieci.

Bez tego narzędzia w ogóle nie zaczynaj inwestowania w biznes w internecie! Statystyki informujące Cię jakie rozwiązania działają, a jakie nie, ilu masz potencjalnych klientów, skąd wchodzą na Twoją stronę i inne które udostępnia Google Analytics to podstawa planowania i podejmowania decyzji biznesowych w sieci.

Kliknij by dowiedzieć się więcej o Google Analytics


Canva

Jedyne słuszne narzędzie do własnoręcznego tworzenia materiałów graficznych. Jest bardzo proste, nie wymaga żadnej wiedzy z projektowania (co najwyżej dobrego oka do tego co ładne a co nie) i zrobisz w nim właściwie wszystko czego potrzebuje Twój biznes w sieci. Przynajmniej na początku.

Kliknij by dowiedzieć się więcej o Canva


CoSchedule

To rodzaj kalendarza służącego do planowania z wyprzedzeniem postów na blogu, postów w social mediach, zadań do wykonania wokół bloga, organizujące pracę nad postami itp. Ma wiele innych funkcji, ale ja używam głównie pierwszych dwóch.

CoSchedule oszczędza mi dużo czasu. W jednym miejscu (dokładniej w panelu WordPressa, bo korzystam z niego jako wtyczki do WP) publikuję post na blogu, zaraz po tym (w tym samym miejscu) programuję powiadomienia o nim w social mediach, od razu odgrzewam ten post na „za miesiąc” i tym sposobem, w kilka minut, mam gotową jego promocję na dłuższy czas.

Kliknij by dowiedzieć się więcej o CoSchedule


Shoplo

To platforma do tworzenia i prowadzenia sklepów internetowych, na której stoi moja Strefa Wiedzy. Moim zdaniem najlepsza na polskim rynku, przynajmniej dla początkujących, ale z tego co wiem duzi gracze też sobie chwalą :) I nie ma tu znaczenia czy zamierzasz posiadać w nim 2 produkty czy chcesz zapełnić go kilkudziesięcioma.

Plusy posiadania sklepu na Shoplo:

  • tanie rozwiązanie (już od 49 złotych netto miesięcznie – wystarczający, baaardzo dobry pakiet!)
  • 15 dni darmowego okresu testowego (bez zobowiązań)
  • łatwy w samodzielnej obsłudze. Trzeba się do niego chwilę przyzwyczaić (akurat te 2 tygodnie za free :)), trochę poczytać, w razie wątpliwości popytać ludzi z obsługi, ale po tym czasie wszystko idzie jak bułka z masłem!
  • genialne darmowe szablony! W cenie abonamentu dostajesz kilkanaście opcji do wyboru – jedna lepsza od drugiej. Nie musisz wiedzieć nic o kodowaniu!
  • podstawowa najtańsza wersja daje bardzo dużo ciekawych i zaawansowanych możliwości.
  • bogata baza wiedzy
  • bardzo dobra pomoc i wsparcie techniczne! Szczególnie cenię sobie ich szybkość odpowiedzi oraz trafność udzielanych porad.

Poza tym Shoplo bardzo dba o biznesy swoich klientów i przygotowuje sporo materiałów edukacyjnych o e-commerce. Jeśli chcesz przetestować ich konto to na początek polecam lekturę darmowego poradnika 100 sposobów na pierwszą sprzedaż. I w międzyczasie konfigurowanie sklepu krok po kroku :)

Rozpływam się nad Shoplo z 3 powodów:
– sklepy na nim stworzone wyglądają bardzo profesjonalnie! Darmowe szablony są piękne!
– nakład pracy na konfigurację i obsługę jest minimalny – działa sprawnie, bez zarzutów
– ekipa Shoplo bardzo wspiera swoich klientów w prowadzeniu sklepów! Są kontaktowi, a ich pomoc jest nieoceniona! Szczególnie dla początkujących :)

Pobierz darmowy poradnik – 100 sposobów na pierwszą sprzedaż

Kliknij by dowiedzieć się więcej o Shoplo


Evernote

Pierwszy raz aplikację Evernote na telefon zainstalowałam jeszcze gdy używałam iPhone 3 (zamierzchłe czasy, gdy ajfony nie mogły wysyłać MMSów :D) i po raz drugi w życiu pojechałam do Londynu. Po tym mogę zidentyfikować, że było to… lato 2009 roku. 7 lat temu!!

Nieprzerwanie od 7 lat w Evernote tworzę, edytuję, udostępniam moje notatki i nie zamierzam przestać. Każdy tekst wykorzystywany na blogu czy w moim biznesie powstaje w Evernote i tylko dzięki niemu nie gubię się co, gdzie, jak i do czego.

W dniu, w którym zamkną Evernote przestanę pisać. Oby nigdy!!

Kliknij by dowiedzieć się więcej o Evernote


tPay

Biznes w sieci nie istnieje bez płatności internetowych. U mnie klienci płacą za pośrednictwem tPay (dawnego transferuj.pl) i jestem z tego rozwiązania bardzo zadowolona. Jest dość tanie (szczególnie w porównaniu z PayPal!), pozwala mi przelewać środki na konto aż 4 razy w miesiącu (bez dodatkowych opłat) i wszystko działa bezawaryjnie. Czego chcieć więcej!

Do minusów zaliczam tylko fakt, iż jeśli chcesz przyjmować płatności kartami płatniczymi musisz podpisać na to osobną umowę (czego ja do tej pory nie zrobiłam, ale się zbieram!). I tyle.

Kliknij by dowiedzieć się więcej o tPay


Fakturownia.pl

Prosty w użytku, ale bogaty jeśli chodzi o funkcje (a dalej funkcjonalny!) program online do wystawiania faktur. Sprawnie działa, ma wiele integracji i nie kosztuje dużo.

Do tego ma darmową wersję! Lepszy plan kosztuje mniej niż 10 złotych miesięcznie. Służy mi już prawie 2 lata i bardzo go sobie chwalę.

Kliknij by dowiedzieć się więcej o Fakturowni


OptimizePress

Podstawową funkcją, która przydaje mi się w OptimizePress jest możliwość budowania stron o ograniczonym dostępie. To dzięki niej możecie korzystać z darmowego kursu „Jak zacząć projekt biznesowy?” oraz z Bazy narzędzi.

Po drugie, w OP tworzę również wszystkie strony lądowania – w tym te z zapisami na powyższe „atrakcje” :)

Kliknij by dowiedzieć się więcej o OptimizePress


Inne

Filmy i prezentacje wideo robię w iMovie.
Cyferki liczę w Excelu.
Pdfy tworzę w Pages lub Canva.


Wtyczki do WordPress

Tak jak napisałam na początku, to akurat temat na zupełnie osobny post, bo jest ich dość sporo. A jeśli zdecydujesz się prowadzić swoją stronę w oparciu o inny silnik to ta lista Ci się nie przyda, więc umieszczę ją niebawem w osobnym poście :)


Narzędzia, których używałam, ale z nich zrezygnowałam

LeadPages – OptimizePress ma te same potrzebne mi funkcjonalności, w zupełności mi wystarcza i wychodzi duuużo taniej.

ZenDesk – alternatywa dla Limdesk. Moim zdaniem jest zdecydowanie zbyt skomplikowany. Dobry dla większych biznesów, gdzie dział obsługi klienta to osobny pracownik (albo nawet dwóch!).

MailChimp – Zamieniłam go na ConvertKit i jestem z tego bardzo zadowolona. Więcej na ten temat w osobnym poście już niebawem!

PayLane – alternatywa dla tPay, z której korzystałam ponad rok. Niestety nie dogadywaliśmy się – denerwowały mnie błędy w działaniu ich strony, utrudniony kontakt z obsługa klienta i kilka innych rzeczy. Z obecnego dostawcy płatności internetowych jestem bardziej zadowolona.


Jak widzicie mało tego nie jest. Na szczęście większość tych narzędzi jest darmowa, a jak płatna to korzystanie z nich bezpośrednio przekłada się na biznesowe dochody (np. Shoplo, ConvertKit, Limdesk).

Czy bez nich dałabym sobie radę? Sama nie wiem. Może tak? Może nie? W każdym razie, dobrze mi z tym, że są.

Gdyby nie było tych, pewnie byłyby inne, bo bez narzędzi w blogowaniu i w biznesie w sieci jak bez ręki! Wiadomo, można dużo rzeczy robić ręcznie czy analogowo, ale po co skoro można automatycznie i cyfrowo? :)

Znacie te narzędzia? Korzystacie? Jesteście równie entuzjastyczni co ja czy może Was zawiodły?

Dajcie też znać z czego jeszcze korzystacie! Może odkryję jakąś nowość, która odmieni moją codzienną pracę?

Masz już swój biznesplan?

Już 2 890 osób zapisało się na blogowy newsletter!

Dołącz do nich i ściągnij darmowy jednostronicowy biznesplan. Zacznij realizować swój pomysł od zaraz :)

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.